Archiwa kategorii: „KeKaKo” online

Teksty publikowane w papierowym wydaniu „KeKaKo”

Moje w niej upodobanie” (Iz 62,4) – rozmowa z Janiną Danutą Gąsienicą

Danka Gąsienica nad morzem

 

– Danka, w tym roku minie dziesięć lat od Twojego wstąpienia do wspólnoty. Skąd Ty się tu wzięłaś?

– Z Gdańska (śmiech). Poznałam wspólnotę przez Dom Modlitwy. Wtedy w Gdańsku był jeden Dom Modlitwy. Potem pojechałam na spotkanie do Gdyni. Tam poznałam wspólnotę. Od razu mnie zachwyciła ich radość i to, że te osoby mają relację z Panem. Wtedy dla mnie było czymś nowym czytanie słowa Bożego, rozmowy, słuchanie Boga w sercu, świadectwa ludzi poznanych w Domu Modlitwy i na spotkaniach wspólnoty. Widziałam, że oni mają coś, czego ja nie mam. Moje serce wtedy pałało. Nie wiedząc, jak to nazwać, ja chciałam być taka jak oni.

czytaj cały wpis Moje w niej upodobanie” (Iz 62,4) – rozmowa z Janiną Danutą Gąsienicą

Nienormalny Dom Modlitwy

Silvana Bobbato

Jedną z tych rzeczy, które pomagały mi być wierną Domowi Modlitwy, były nasze dzieci: chciałam, żeby one dorastały w Koinonii, żeby były otwarte na Jezusa żywego i na ewangelizację.

Silvana Bobbato mieszka w Castello di Godego, na terenie Oazy Camparmò. Prowadzi jeden z pierwszych i najliczniejszych Domów Modlitwy Koinonii.
Mąż – Giuseppe Traversin.
Dzieci: Lina, Emiliana (we Wspólnocie Wewnętrznej) i Samuele.

czytaj cały wpis Nienormalny Dom Modlitwy

Miłość XXXL

o. Robert Hetzyg

Od początku istnienia „KeKaKo” w Polsce napisałem już wiele tekstów i przeprowadziłem wiele wywiadów, ale nie było dotąd okazji podzielić się tym, co jest treścią mojego życia. Nadrabiam więc tę zaległość w wywiadzie, który przeprowadzę sam ze sobą. To tylko pozornie oryginalny pomysł; przede mną wpadła już na tę myśl np. Oriana Fallaci, choć oczywiście to zupełnie inna bajka…

czytaj cały wpis Miłość XXXL

Pół butelki Hugo Bossa

Dominika ChodowiecDziewictwo to ciągła przygoda z Panem. Po tych latach nie czuję jakby coś miało przygasać, ale ciągle jest więcej. Jeśli Pan cię powołuje i wybiera, to uzdolni cię do takiego życia i uczyni cię szczęśliwym.

Z Dominiką Chodowiec rozmawia Iwona Sułek

Iwona Sułek: Skąd się u ciebie wzięła myśl o powołaniu do życia w dziewictwie? Jak to się stało, że w ogóle…

Dominika Chodowiec: …coś zaświtało? Pamiętam, jak w 2003 roku, po Wigilii, kładłam się spać. Niby wszystko było dobrze, święta z rodziną, dobra atmosfera, ale ja chciałam czegoś więcej, czegoś mi brakowało. Czułam się samotna. Modliłam się i prosiłam Pana, by w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy na mojej drodze postawił chłopaka, z którym będę mogła założyć szczęśliwą rodzinę. Miałam już dość pomyłek. Chciałam, żeby to był człowiek nawrócony, z którym wspólnie moglibyśmy ewangelizować. Jak strzała przeleciała mi tylko jeszcze myśl, że może Pan ma dla mnie inną drogę. Powiedziałam: „Jezu, jeśli chcesz, żebym żyła tylko dla Ciebie (co dla mnie dzisiaj jest niewyobrażalne i niemożliwe), to musiałbyś mnie do tego uzdolnić. Ja wiem, że sama z siebie nie jestem w stanie tak żyć”. I tak to zostawiłam.

czytaj cały wpis Pół butelki Hugo Bossa