Małżonek – mój przyjaciel

Przyjaźń małżonków czyni ich naprawdę szczęśliwymi i sprawia, że mogą zmierzyć się
z każdą sytuacją, ponieważ wiedzą, że nie są sami.
Dzięki niej życie staje się dla nich łatwiejsze.

Gdyby powiedzieć jednym słowem, jaki jest cel wszelkiego ludzkiego dążenia, należałoby powiedzieć, że jest nim szczęście. Człowiek po prostu pragnie być szczęśliwy. Szczęście realizuje się w działaniu i jednocześnie stanowi jego cel. Najważniejszym aspektem szczęścia jest to, że nie można osiągnąć go w pojedynkę. Można obfitować w dobra, ale nie mając ich z kim dzielić, nie można się nimi cieszyć. Człowiek samotny, choćby zdobył wysoką pozycję społeczną, był bogaty i miał władzę, nie może nazwać siebie szczęśliwym. Zawsze będzie czuł, że czegoś mu brakuje.

Każdy potrzebuje bliskich mu osób, od których może spodziewać się pomocy, i którym on może pomagać. Osób, którym może wyświadczać przysługi i czynić dobro i które czynią to samo względem niego. W ten sposób czuje się szczęśliwy, spełnia i udoskonala samego siebie. Zatem człowiek do szczęścia potrzebuje przyjaciela.

Przyjaźń jest specyficzną i wyjątkową relacją międzyludzką, a przyjaciel to bardzo ważna osoba w życiu każdego człowieka. Przyjacielem można nazwać osobę, której ufamy, z którą możemy porozmawiać o wielu rzeczach, która nas wspiera w trudnych chwilach i razem z nami przeżywa te szczęśliwe. Przyjaciel to ktoś, kogo cechuje coś, co niektórym może wydawać się niemożliwe, a mianowicie bezinteresowność. Istnieje przyjaźń między kobietami bądź mężczyznami, ale istnieje także przyjaźń damsko-męska. Przykładem takiej wyjątkowej przyjaźni damsko-męskiej jest małżeństwo.

Miłość małżeńska, taka, jaką proponuje nam Bóg, to bezgraniczna przyjaźń między kobietą i mężczyzną. Dlatego tak ważne jest, żeby jej nie zaniedbywać, lecz przeciwnie – aby ją pielęgnować. Przyjaźń nie może nam się zagubić w codzienności życia, musimy o nią dbać. Relacje mąż-żona są skomplikowane i bazują na wielu płaszczyznach, dlatego przyjaźń małżeńska jest trudniejsza i trzeba się o nią bardziej starać, ale też daje więcej satysfakcji. Taka przyjaźń czyni nas naprawdę szczęśliwymi i sprawia, że możemy stawić czoła każdej sytuacji, ponieważ wiemy, że nie jesteśmy sami. Dzięki niej życie jest łatwiejsze.

Ona: Przyjaźń małżeńska to dla mnie totalne zaufanie do siebie nawzajem. Może się walić i palić, ale my wiemy, że mamy siebie, i że możemy na siebie liczyć. Nawet, a może zwłaszcza, w trudnych chwilach. Dla mnie przyjaźń w małżeństwie to szukanie rozwiązań, a nie szukanie winnego. Szkoda na to czasu. Tylko wspólne szukanie rozwiązania pomoże nam dalej iść i się rozwijać.
Przyjaźń to też radość i przyjemność spędzania ze sobą wspólnego czasu, to wieczorne rozmowy. Jest nam dobrze w swoim towarzystwie, nie musimy niczego udawać i czujemy się bezpiecznie ze sobą. Przyjaźń w małżeństwie to trudne rozmowy, ale zawsze z miłością i wzajemne próbowanie usłyszenia siebie i tego, co dla każdego z nas jest ważne, czasami trudne, a czasami bolesne.

On: Przyjaźń małżeńska to poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa, opartego na zaufaniu i wzajemnej trosce, zwłaszcza o swoje słabe punkty. To zgoda na siebie, wzmocniona wolą usłyszenia siebie i odpowiedzi na wzajemne potrzeby. To podobieństwo w pojmowaniu rzeczywistości i inspirujące różnice.

Przyjaźń jest miłością. Oczywiście, istnieją różne rodzaje miłości. Czymś innym jest miłość np. matki do dziecka, a czymś innym miłość żony do męża, a jeszcze czymś innym miłość przyjaciela do przyjaciela. A przyjaźń małżeńska jest jedyna w swoim rodzaju, ponieważ jest wzmocniona innymi formami miłości małżeńskiej.

Starożytni Grecy mieli cztery rożne określenia na miłość: miłość romantyczna i seksualna to eros, miłość przyjacielska to philia, miłość oznaczająca zażyłość i poufałość codziennego życia to storge i wielkoduszna, poświęcającą siebie miłość to agape. Małżeństwo jest jedyną relacją między ludźmi, w której wszystkie te formy miłości są lub powinny być obecne. Innymi słowy przyjaźń w małżeństwie jest specjalną formą przyjaźni (philia), odznaczająca się namiętnością (eros), przyjacielską poufałością na co dzień (storge), a także bezinteresowną miłością poświęcającą siebie (agape).

Śmiało możemy powiedzieć, że w sakramencie małżeństwa realizuje się idea ludzkiej przyjaźni możliwej tylko w Bogu.

Oczywiste jest istnienie przestrzeni zarezerwowanych tylko dla relacji małżeńskiej. Każde małżeństwo wyznacza granice swojej prywatności, ale jednocześnie każde małżeństwo posiada przywilej zapraszania do swego „świata” tych, z którymi się przyjaźni. Dla wielu mężczyzn i kobiet przyjaźnie z osobami tej samej płci bywają pewną „odskocznią” od napięć miłości małżeńskiej. Spotkania w gronie przyjaciół wnoszą zwykle wiele pokoju, harmonii, pogody ducha, pomagając w ten sposób rozwiązywać trudności, nieporozumienia oraz kłótnie małżeńskie.

Ona: Z przyjaciółką poruszam wszystkie tematy, które są dla nas ważne. Tutaj nie ma „ściemy”, bo albo podejmujemy ryzyko przyjaźnienia się i otwieramy serce, albo ciągle pływamy po powierzchni i z tego nie będzie przyjaźni, najwyżej czas spędzony przy dobrej kawie. Rozmawiamy o tym, czym żyjemy, o trudnościach i radościach, z jakimi musimy się zmierzyć, dzielimy się doświadczeniami. Podczas rozmów szukamy możliwości poradzenia sobie z tymi sytuacjami. Czasami „oddramatyzowujemy” sytuacje i wymyślamy różne śmieszne, a nawet szalone rozwiązania i czasami wdrażamy je też w życie. Z przyjaciółką rozmawiam często o tym, o czym z inną osobą nie odważyłabym się porozmawiać, a w tej relacji wiem, że mogę.

On: Z przyjacielem rozmawiam o sprawach istotnych i nieistotnych, zasadniczych i lekkich. Nie jest istotne do końca o czym, bo autentyczna relacja osób bliskich sobie jest dynamiczna i może poruszać się z gracją po sprawach poważnych i błahych, ale w rozmowie przyjaciół najistotniejsze jest nie to, o czym rozmawiają, ale jak.

Przyjaźnie z osobami tej samej płci są znakiem otwartości na świat i dlatego nie są zagrożeniem dla życia małżeńskiego, a nawet mu służą. Często przyjaźnie te w jakiejś formie wtapiają się w życie rodzinne, pod warunkiem, oczywiście, że żona akceptuje przyjaciela męża, a mąż przyjaciółkę żony.

Ona: Posiadanie przyjaciela to dar, o który warto zawalczyć. Jest to osoba, z którą mogę odpocząć, nie muszę niczego udawać, czuje się przyjęta i akceptowana. To osoba, która towarzyszy mi w życiu. Mając wokół siebie kilka takich osób, jakość mojego życia zmienia się na lepsze.

On: Posiadanie przyjaciela to bezpieczna przystań.

Kiedy nasz przyjaciel sam posiada współmałżonka, często przyjaźnie te z osobistych przemieniają się w przyjaźnie małżeństw i stają się przymierzem wzajemnego wsparcia i pomocy dwóch lub nawet więcej małżeństw. Szczególnie cenne są dzisiaj przyjaźnie męskie. Męskie przyjaźnie ojców są dla synów wzorem męskiej współpracy. Aby mogły przetrwać takie właśnie męskie czy kobiece przyjaźnie, muszą być troskliwie pielęgnowane. Nie mogą one być jednak ważniejsze od relacji małżeńskich i rodzinnych. Pierwsze bowiem miejsce w sercu mężczyzny ma należeć do żony, a w sercu kobiety – do męża.

On: Małżeństwo bez wzajemnej przyjaźni małżonków nie byłoby małżeństwem, lecz jakimś karykaturalnym, układem złożonym z powinności i niespełnionych oczekiwań.
Ona: Nie wyobrażam sobie tego. Dla mnie nie ma takiej opcji.

Chcesz zbudować trwały i satysfakcjonujący związek? Zaprzyjaźnij się ze swoim współmałżonkiem! A kiedy Wasze dzieci wyjdą z domu i kiedy Wasze włosy będą przyprószone siwizną dalej będziecie odczuwać radość z przebywania razem.
Dlaczego? Bo Twój małżonek będzie Ci wciąż najbliższy, bo będzie to Twój najlepszy przyjaciel. Podejmij wyzwanie, którego stawka jest większa niż trud, jaki musisz w nie włożyć. Stawka ta to Wasze szczęście!